<?xml version="1.0" encoding="utf-8" standalone="yes"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"><channel><title>BBL na SoftwareGarden.dev</title><link>https://softwaregarden.dev/pl/tags/bbl/</link><description>Ostatnie wpisy w BBL na SoftwareGarden.dev</description><generator>Hugo -- gohugo.io</generator><language>pl_PL</language><copyright>© Piotr Przybył SoftwareGarden.dev CC BY-NC-SA 4.0</copyright><lastBuildDate>Fri, 20 Feb 2026 16:00:00 +0200</lastBuildDate><atom:link href="https://softwaregarden.dev/pl/tags/bbl/index.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/><item><title>Brown Bag Lunch</title><link>https://softwaregarden.dev/pl/posts/events/brown-bag-lunch/</link><pubDate>Fri, 20 Feb 2026 16:00:00 +0200</pubDate><guid>https://softwaregarden.dev/pl/posts/events/brown-bag-lunch/</guid><description>&lt;p&gt;Zanim zacząłem pracować na pełen gwizdek jako developer advocate, nie spotkałem się z terminem BBL. Oczywiście samo przeczytanie tytułu tego wpisu zadaje kłam insynuacjom pewnych złośliwców, że jest to wyłącznie termin medyczny. Okazuje się, że niekoniecznie ;-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zatem: co to jest i co to nie jest ten BBL?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Koncepcją BBLa zaraził mnie mój starszy kolega z pracy, prawdziwy weteran i legenda DevRela: David Pilato. Sam skrót rozwijamy jako Brown Bag Lunch, a ja nie bardzo jeszcze wiem, jak zręcznie przetłumaczyć to na polski. No bo anglosaski lunch to nie do końca jest nasz obiad, typowy dla Polski czy Europy Centralnej: obiad zwykle jadamy trochę później i tradycyjnie składają się nań dwa-trzy dania, nie jest to po prostu większa kanapka zawinięta w brązową torbę.&lt;/p&gt;
&lt;figure class="image image right"&gt;
&lt;img src="brown-bag-lunch.jpg" alt="Brown Bag Lunch" width="640"&gt;
&lt;/figure&gt;
&lt;p&gt;Ta brązowa papierowa torba skrywająca w sobie kanapkę jest osnową BBLa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli chodzi o wykłady na żywo, gdzie i prelegent, i my jesteśmy w jednym pomieszczeniu, ma to miejsce w czasie jakiejś konferencji lub wieczornego spotkania, np. JUGa. Co jeszcze się zdarza, to szkolenia w firmie, dla której pracujemy. Czasami CodeRetreat w sobotę i to w zasadzie tyle.
Rzecz w tym, że jeśli z jakichś powodów nie jesteśmy się w stanie wybrać na konferencję albo wieczorny meet-up, to &amp;ldquo;techniczne życie towarzyskie&amp;rdquo; nas po prostu omija. Niestety, nie każdy może sobie pozwolić pojechać np. ze Szczecina na trzydniową konferencję do Krakowa, bo razem z podróżą to wychodzi bite pięć dni, a w domu tęsknią małe dzieci. Albo taka sytuacja (z mojego podwórka): byłoby miło i pożytecznie wybrać się na połączone spotkanie Confluenta i Elastica to Warszawy, ale wyjazd na dwa wykłady wieczorem, w środku tygodnia, może stanowić pewne wyzwanie logistyczne, także z Grudziądza. Nie każdy mieszka w Warszawie, bo Polska to nie Grecja czy Dania, gdzie albo połowa ludzi mieszka w stolicy, albo ma do niej szybko i blisko.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I właśnie na taką okoliczność wkracza na scenę BBL, cały na papierowo!
Okazuje się, że zamiast wychodzić na obiad w czasie przerwy i bezmyślnie przewijać shortsy na telefonie w oczekiwaniu na schabowego, można czasem czas przerwy obiadowej skonsumować podwójnie ;-)
Otóż: raz na jakiś czas możesz przynieść &amp;ldquo;na obiad&amp;rdquo; dużą kanapkę, sałatkę w pudełku, coś w tym stylu (tylko niech to nie będzie odgrzewana w mikrofalówce ryba, dobrze?). I można tę kanapko-sałatkę wciągnąć w największej salce konferencyjnej, jaką mamy w biurze. A to z tego powodu, że się uczestniczy w wykładzie, który jest w tej salce. Wilk syty i owca cała:
nie trzeba jechać do Krakowa albo innej stolicy, nawet biurowych kapci nie trzeba ściągać,
jest to jednak spotkanie na żywo
i to w czasie przerwy obiadowej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Innymi słowy &amp;ldquo;BBL = meetup u nas w firmie&amp;rdquo;. To nie my jedziemy gdzieś, tylko prelegent przyjeżdża do nas.
Ile to kosztuje? W ramach mojej obecnej pracy jest to kompletnie za darmo, to raczej uczciwa cena.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A co trzeba zrobić, żeby takie spotkanie doszło do skutku w naszej salce konferencyjnej? Okazuje się, że niewiele: po prostu trzeba się jakoś ze mną skontaktować, dogramy termin, temat i co tam trzeba. I to tyle ;-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;BBLe, które prowadzę pracując dla Elastica, mają kilka prostych zasad.&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Nie podpisuję żadnych dokumentów (w szczególności NDA).&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Nikt nikomu za nic nie płaci, wszystko odbywa się w atmosferze umowy dżentelmeńskiej (czyli po prostu na gębę).&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Nie są to konsultacje ani szkolenie.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Tematy oscylują dookoła stosu Elastica: wyszukiwanie (BM25, wektorowe), zastosowanie sztucznej inteligencji, observability, ES|QL i podobne.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Zwykle są dwie części: najpierw ja o czymś mówię, a w drugiej części są to luźne &amp;ldquo;office hours&amp;rdquo;.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;W ogóle atmosfera jest luźna, niczego nie nagrywamy, co najwyżej robimy wariant hybrydowy.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Plan minimum jest taki, że pracodawca udostępnia na czas spotkania (i konsumpcji!) salkę. I oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby także nakarmił i napoił uczestników z własnego budżetu, nawet prelegenta (czyli mnie) ;-)&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Jeśli chodzi o terminy, to z powodów prozaicznych i logistycznych nie jestem w stanie &amp;ldquo;stawić się&amp;rdquo; na każdą prośbę. Zwykle jest to niejako przy okazji jakichś konferencji czy innych spotkań. Aczkolwiek możliwa jest także opcja, że w jednym mieście jednego dnia są dwa BBLe po sobie (bo przecież nie wszyscy jadamy o tej samej porze) Prowadziłem już kilkanaście takich spotkań w Polsce i w Europie, niektóre były opisane na LinkedIn.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I to w sumie tyle. Jeśli masz apetyt na trochę wiedzy ze stosu Elastica i bagietkę z brązowej torebki, to wystarczy napisać, postaramy się coś zaradzić na głód wiedzy.&lt;/p&gt;</description></item></channel></rss>